Bezpieczne użytkowanie energii elektrycznej
W tej lekcji1/19
Cały ten dział kończy się w miejscu, które masz kilka metrów od siebie: w gniazdku na ścianie. W pracowni bawimy się bateriami po kilka woltów, a w ścianie jest 230 V — ta sama fizyka, tylko w zupełnie innej skali. Ta lekcja nie jest o wzorach na sprawdzian. Jest o tym, żebyś umiał spojrzeć na własny dom i powiedzieć: o, to jest zrobione źle.
Groźne jest natężenie, a decyduje o nim opór ciała
O tym, jak groźne jest porażenie, decyduje natężenie prądu, który przepłynie przez ciało — nie samo napięcie. Napięcie tylko przepycha ładunek przez opór, dokładnie tak, jak opisuje prawo Ohma:
Opór skóry: sucha, wilgotna, mokra
- 1
Sucha skóra ma opór rzędu stu tysięcy omów. Warstwa suchego naskórka jest kiepskim przewodnikiem i to ona wykonuje tu całą robotę.
- 2
Wilgotna skóra, na przykład spocone dłonie, to już około pięciu tysięcy omów.
- 3
Mokra skóra schodzi mniej więcej do tysiąca omów. Woda z rozpuszczonymi solami mineralnymi przewodzi dobrze, a rozmoczony naskórek przestaje być barierą.
Wszystkie 3 kroków odsłonięte.
Te same 230 V, trzy różne prądy
Wykres pokazuje, co z tego wychodzi po podstawieniu do wzoru. Napięcie w każdym z trzech przypadków jest identyczne — te same V.
Ile miliamperów już boli
Dla porównania: prąd rzędu mA daje ledwo wyczuwalne mrowienie, około mA wywołuje skurcz mięśni tak silny, że dłoń sama nie puszcza przewodu, a wartości powyżej mA są dla serca poważnym zagrożeniem.
Dlatego żadnej elektryki mokrymi rękami
Stąd bierze się zasada, która wygląda na czepialstwo, a jest zwykłym rachunkiem: nie dotykamy urządzeń elektrycznych mokrymi rękami i nie wnosimy do łazienki niczego, co wpina się do gniazdka. W łazience wilgotne jest wszystko naraz: ty, podłoga i powietrze.
Bezpiecznik chroni instalację
W skrzynce na korytarzu siedzą dwa różne urządzenia. Wyglądają podobnie, ale pilnują zupełnie czegoś innego.
Różnicówka chroni człowieka
Wyłącznik różnicowoprądowy, w skrócie różnicówka, porównuje prąd wpływający do obwodu z prądem wracającym. Jeżeli wraca mniej, znaczy to, że gdzieś ucieka — na przykład przez uszkodzoną obudowę i przez kogoś, kto jej dotyka. Różnicówka wyłapuje różnicę rzędu mA i rozłącza obwód w setnych częściach sekundy, zanim prąd zdąży zaszkodzić.
Uziemienie i trzeci bolec
Wtyczka z trzecim stykiem, a w gniazdku bolec pośrodku, łączą metalową obudowę urządzenia z ziemią. Gdy izolacja wewnątrz pralki puści i faza dotknie obudowy, prąd popłynie grubym przewodem uziemienia zamiast czekać na człowieka. Przy okazji różnicówka od razu widzi różnicę i wyłącza obwód. Dlatego pralki, lodówki i komputery mają wtyczki trójstykowe i dlatego nie wolno wpinać ich w przejściówki, które ten styk gubią.
Czego nie wolno robić
Zastąpienie przepalonego bezpiecznika drutem albo mocniejszym wkładem nie usuwa problemu, tylko wyłącza czujnik. Prąd popłynie dalej, przewody będą się grzały, a nikt już tego nie przerwie. Tak samo z różnicówką: jeżeli po włączeniu natychmiast wyskakuje, to znaczy, że w instalacji naprawdę ucieka prąd. Blokowanie jej to wyłączenie jedynego zabezpieczenia, które stoi po stronie człowieka. W obu przypadkach jedyna sensowna reakcja to wezwanie elektryka.
Ten sam kontakt, dwa różne opory
- 1
Zaczynamy od tego, co się nie zmienia. Napięcie w gniazdku jest zawsze takie samo, niezależnie od tego, w jakim jesteś stanie.
- 2
Przypadek pierwszy: suche dłonie i suche buty. Opór ciała jest wtedy duży, przyjmijmy typowe sto tysięcy omów.
- 3
Liczymy natężenie z prawa Ohma. Wychodzi ułamek tysięcznej części ampera, czyli około dwóch miliamperów — nieprzyjemne szarpnięcie.
- 4
Przypadek drugi: to samo gniazdko, ta sama osoba, ale mokre ręce i mokra podłoga. Opór spada do około tysiąca omów.
- 5
Podstawiamy jeszcze raz. Napięcia nie zmienialiśmy ani o wolt.
- 6
Porównajmy oba wyniki. Prąd urósł sto razy i przekroczył granicę groźną dla serca, choć w gniazdku nic się nie stało.
Wszystkie 6 kroków odsłonięte.
Rozejrzyj się po czterech sytuacjach w domu. W której z nich jest realne zagrożenie porażeniem?
Pułapka! Bateria 9 V i gniazdko 230 V to nie jest ta sama historia
Bardzo częste rozumowanie brzmi tak: skoro baterii V mogę dotknąć palcami i nic się nie dzieje, to gniazdko V jest po prostu jakieś dwadzieścia pięć razy bardziej nieprzyjemne. Tak to nie działa i warto wiedzieć dlaczego.
Podstawmy obie wartości do tego samego wzoru, dla tej samej suchej dłoni o oporze Ω.
Ta sama dłoń, dwa różne napięcia
- 1
Bateria na suchej dłoni: dziewięć woltów na oporze stu tysięcy omów. Nie poczujesz zupełnie nic.
- 2
Gniazdko na tej samej dłoni: dwieście trzydzieści woltów na tym samym oporze. Wyraźne szarpnięcie.
- 3
To dopiero początek. Napięcie V nie ma szans przebić się przez suchy naskórek, więc opór ciała pozostaje duży, cokolwiek robisz. Napięcie V przy wilgoci trafia na opór stukrotnie mniejszy i wtedy prąd idzie w setki miliamperów. Bateria nie ma jak wejść w ten zakres — jej napięcie jest za małe, żeby przepchnąć groźny prąd przez jakikolwiek realny opór ciała.
Wszystkie 3 kroków odsłonięte.
Dowód na własnym języku
Jest zresztą prosty dowód, że to opór rządzi, a nie sama liczba woltów: dotknięcie biegunów baterii V językiem czuć wyraźnie, choć palcami nie czuć nic. Napięcie identyczne, opór wilgotnego języka wielokrotnie mniejszy.
Pułapka! Gumowe kapcie nie zawsze chronią
Drugie podobne przekonanie: gumowe kapcie zawsze wystarczą. Guma faktycznie ma duży opór, ale chroni tylko wtedy, gdy jest sucha i gdy prąd musiałby przejść właśnie tędy. Mokra podeszwa przewodzi, a gdy dotkniesz jednocześnie urządzenia i kranu albo grzejnika, prąd przejdzie ręka-ręka i w ogóle nie zajrzy do twoich butów.
Jak różnicówka wyłapuje ucieczkę prądu
- 1
Pralka pobiera z gniazdka prąd o natężeniu 6 A. Cały ten prąd wpływa jednym przewodem i tym samym co do wartości powinien wrócić drugim.
- 2
Gdy wszystko jest sprawne, różnicówka porównuje oba prądy i widzi zero. Prąd, który wpłynął, w całości wrócił.
- 3
Teraz izolacja wewnątrz pralki zostaje uszkodzona i faza dotyka metalowej obudowy. Ktoś kładzie na niej rękę, a część prądu odpływa przez niego do ziemi. Przewodem powrotnym wraca już mniej.
- 4
Różnicówka liczy różnicę. Wychodzi trzydzieści miliamperów, czyli dokładnie tyle, ile potrafi wykryć.
- 5
Przekroczenie progu uruchamia rozłączenie obwodu. Trwa to około trzydziestu tysięcznych sekundy, czyli szybciej, niż zdążysz mrugnąć.
Wszystkie 5 kroków odsłonięte.
Wchodzisz do kuchni i widzisz, że ktoś z domowników dotknął uszkodzonego urządzenia i nie jest w stanie się od niego oderwać. Którą czynność wykonujesz jako PIERWSZĄ?
Ściąga do zapamiętania
Co decyduje o zagrożeniu porażeniem, co chroni instalację, co chroni człowieka i od czego zaczynasz pomoc?
Groźne jest natężenie prądu płynącego przez ciało, nie samo napięcie. W gniazdku zawsze , więc o prądzie decyduje opór ciała: .
• Sucha skóra daje , mokra daje — sto razy więcej. Stąd zakaz mokrych rąk i elektryki w łazience.
• Bezpiecznik chroni instalację przed przeciążeniem i pożarem.
• Wyłącznik różnicowoprądowy chroni człowieka: porównuje prąd wpływający i wracający, a przy różnicy wyłącza obwód w czasie .
• Uziemienie, czyli trzeci bolec, odprowadza prąd z obudowy do ziemi. Żadnego z tych zabezpieczeń nie wolno obchodzić.
• Przy porażeniu: najpierw odetnij prąd (wyłącznik w skrzynce, wyjęcie wtyczki), dopiero potem pomagaj i dzwoń pod . Dotknięcie poszkodowanego przy włączonym prądzie porazi także ratownika.
Sprawdź się!
Odpowiedziano na 0 z 5 pytańSkróty klawiszowe quizu: klawisze od 1 do 4 wybierają odpowiedź, Enter sprawdza, a po sprawdzeniu przechodzi do następnego pytania. Każdy przycisk możesz też wybrać Tabem i Spacją.
Co bezpośrednio decyduje o tym, jak groźne jest porażenie prądem?
Dlaczego dotykanie urządzeń mokrymi rękami jest znacznie groźniejsze niż suchymi?
Które zabezpieczenie w domowej skrzynce chroni przede wszystkim CZŁOWIEKA, a nie przewody w ścianie?
Ktoś dotknął uszkodzonego urządzenia i nie może się od niego oderwać. Co robisz najpierw?
Do czego służy trzeci bolec w gniazdku i odpowiadający mu styk we wtyczce pralki?