Urbanizacja w Ameryce — megamiasta i slumsy
W tej lekcji1/11
Leciałem nad São Paulo o zmierzchu i widziałem to z góry: po jednej stronie muru osiedle Morumbi z basenami na dachach, po drugiej dzielnica Paraisópolis — sto tysięcy ludzi w domach z pustaków, jeden przy drugim. Mur ma może dwa metry. Dziś zobaczysz, dlaczego w Ameryce te dwa światy stoją tak blisko siebie i skąd się to wzięło.
Najbardziej miejski kontynent świata
Ameryka Południowa i Północna to obszary o najwyższym wskaźniku urbanizacji na Ziemi — wyższym niż Europa, dwa razy wyższym niż Afryka. Porównaj słupki z Polską.
To zaskakuje, bo Amerykę Południową kojarzymy z Amazonią i pampą. Ludzie mieszkają jednak w wąskim pasie wybrzeży — środek kontynentu jest niemal pusty.
Megamiasto, czyli powyżej dziesięciu milionów
Megamiasto to zespół miejski liczący ponad 10 mln mieszkańców. Na świecie jest ich ponad trzydzieści, a sześć leży w Ameryce — znajdź je na mapie.
Dla skali: cała Polska ma 37 mln mieszkańców, czyli tyle, ile Meksyk razem z Rio.
Dlaczego ludzie idą do miasta — dwa zestawy powodów
Migracja ze wsi do miasta ma zawsze dwie strony: coś wypycha ze wsi i coś przyciąga do miasta.
Jak z przeprowadzki robi się dzielnica nędzy
- 1
Krok 1: ludzi przybywa szybciej niż mieszkań Krok 1: ludzie przyjeżdżają szybciej, niż powstają mieszkania. Weźmy miasto, do którego napływa rocznie 210 tys. osób, czyli około 70 tys. rodzin. Deweloperzy i miasto oddają w tym czasie 20 tys. mieszkań.
- 2
Krok 2: dzielnica powstaje tam, gdzie nikt nie chciał mieszkać Krok 2: 50 tysięcy rodzin rocznie musi zamieszkać gdzieś indziej. Zajmują grunt, którego nikt nie chciał: strome zbocze, brzeg rzeki, teren zalewowy, wysypisko. Budują sami, z tego, co jest — najpierw deska i blacha, po latach pustak i beton.
- 3
Krok 3: bez papierów nie ma rur Krok 3: bez papierów nie ma rur. Osiedle powstało bez pozwolenia, więc formalnie nie istnieje: wodociąg, kanalizacja i legalny prąd tam nie docierają. Wodę kupuje się w beczkowozie drożej niż w kranie, prąd podpina nielegalnie z ulicznej linii.
- 4
Krok 4: praca jest, ale w szarej strefie Krok 4: praca jest, ale w szarej strefie. Mieszkańcy sprzątają, budują, prowadzą sklepiki i jeżdżą kursy. Pracują legalnie tylko na papierze pracodawcy albo wcale — bez umowy nie ma ubezpieczenia, emerytury i kredytu.
- 5
Krok 5: miasto rośnie liczbą ludzi, nie warunkami życia Krok 5: i to jest URBANIZACJA POZORNA. Statystyka pokazuje wzrost liczby mieszkańców miast, ale za tym wzrostem nie idą mieszkania, praca na umowę ani infrastruktura. Miasto rośnie liczbą ludzi, nie warunkami życia.
Wszystkie 5 kroków odsłonięte.
W pewnym kraju odsetek ludności miejskiej wzrósł w dwadzieścia lat z 45% do 78%, ale w tym samym czasie liczba mieszkań z bieżącą wodą prawie się nie zmieniła, a większość nowych mieszkańców pracuje bez umowy. Jak nazywa się takie zjawisko?
Czym płaci się za wielkie miasto
Woda i ścieki. W Ameryce Łacińskiej około 100 mln ludzi mieszka w dzielnicach nędzy — favelach w Brazylii, barrios w Wenezueli i Kolumbii. W samym Rio jest ich około tysiąca; największa, Rocinha, liczy blisko 100 tys. mieszkańców.
Co naprawdę działa
Legalizacja zabudowy. Rodzina dostaje akt własności gruntu, na którym już mieszka. Dopiero wtedy miasto może wpuścić tam wodociąg i kanalizację, a mieszkańcy zaczynają inwestować we własny dom, bo nikt ich nie wysiedli.
Władze pewnego miasta chcą poprawić życie w dzielnicy nędzy na stromym zboczu. Które działanie zmieni najwięcej na dłuższą metę?
Pułapka! „Ludzie w slumsach nie pracują”
Źle: w favelach mieszkają ludzie, którym nie chce się pracować.
Ściąga do zapamiętania
Urbanizacja w Ameryce — megamiasta i slumsy
SKALA: obie Ameryki to najbardziej zurbanizowane obszary świata — Urugwaj 96%, Argentyna 92%, Brazylia 88%, USA 83%, Meksyk 81% wobec ok. 60% w Polsce. MEGAMIASTO: zespół miejski powyżej 10 mln mieszkańców. W Ameryce: Meksyk (ok. 22 mln), São Paulo (ok. 22 mln), Nowy Jork (ok. 19 mln), Buenos Aires (ok. 15 mln), Rio de Janeiro i Los Angeles (po ok. 13 mln). URBANIZACJA POZORNA: liczba mieszkańców miast rośnie, ale nie przybywa mieszkań, pracy na umowę ani infrastruktury — powstają dzielnice nędzy: favele (Brazylia), barrios (Wenezuela, Kolumbia). Mieszka w nich ok. 100 mln ludzi w Ameryce Łacińskiej; w Rio ok. 1000 faweli, największa Rocinha ok. 100 tys. mieszkańców. PUSH (wypycha ze wsi): brak własnej ziemi, mechanizacja rolnictwa, susze (sertão), brak szkół i lekarzy, przemoc. PULL (przyciąga do miasta): praca choćby dorywcza, wyższe zarobki, szkoły i przychodnie, rodzina na miejscu. PROBLEMY: przeludnienie, brak wody i kanalizacji, przestępczość, smog (Meksyk — kotlina na 2240 m i inwersja temperatury), korki (São Paulo, ponad 300 km), miejska wyspa ciepła (centrum o 3–5 °C cieplejsze). ROZWIĄZANIA, KTÓRE DZIAŁAJĄ: legalizacja zabudowy i akty własności gruntu, potem wodociąg i kanalizacja; transport na strome zbocza — kolejki linowe Metrocable w Medellín (od 2004), schody ruchome w Comuna 13, kolejki w Rio i La Paz; programy budowy mieszkań. UWAGA: większość mieszkańców slumsów PRACUJE — w szarej strefie; problemem jest dochód i brak praw do ziemi, nie lenistwo.
Dla rodzicaJak pomóc dziecku w tym temacie?
- Jak wytłumaczyć różnicę między urbanizacją a urbanizacją pozorną?
Najprościej dwiema liczbami zamiast definicji. Pierwsza: ilu ludzi mieszka w mieście. Druga: ilu z nich ma wodę w kranie, kanalizację i pracę na umowę. Jeśli rosną obie — to zwykła urbanizacja, taka jak w Polsce w latach 60. i 70., gdy razem z blokami budowano wodociągi i szkoły. Jeśli rośnie tylko pierwsza — to urbanizacja pozorna. Warto zadać pytanie kontrolne: „czy człowiek, który przeprowadził się do miasta i mieszka w domu bez kanalizacji, żyje lepiej niż na wsi?”. Odpowiedź bywa różna i właśnie dlatego to pojęcie jest potrzebne.
- Dziecko powtarza, że w favelach mieszkają sami przestępcy. Co odpowiedzieć?
Warto rozdzielić dwie rzeczy, które w filmach zlewają się w jedno. Przestępczość w niektórych favelach jest realna i wysoka — to fakt, nie ma sensu go ukrywać. Ale mieszkańcy są jej głównymi ofiarami, a nie sprawcami: to oni mieszkają w miejscu, gdzie policja bywa rzadko, a gangi walczą o kontrolę. Zdecydowana większość ludzi tam pracuje, zwykle w centrum miasta, do którego dojeżdża po dwie godziny w jedną stronę. Dobre pytanie na koniec: kto sprząta biura na Manhattanie i kto gotuje w restauracjach w Rio, jeśli nie ludzie z najtańszych dzielnic?
- Czy warto uczyć się listy megamiast na pamięć?
Sześciu amerykańskich — tak, bo pojawiają się na mapach konturowych i w zadaniach z odczytu: Meksyk, São Paulo, Nowy Jork, Buenos Aires, Rio de Janeiro, Los Angeles. Dokładnych liczb mieszkańców nie, bo różnią się w zależności od tego, czy liczy się samo miasto, czy całą aglomerację, i zmieniają się z roku na rok. Ważniejsze jest jedno: próg 10 mln jako definicja megamiasta oraz umiejętność wskazania tych miast na mapie. Świetnie działa tu widok satelitarny w darmowych mapach: wystarczy porównać São Paulo z Warszawą przy tej samej skali, żeby skala różnicy stała się oczywista bez żadnych liczb.
Sprawdź się!
Odpowiedziano na 0 z 5 pytańSkróty klawiszowe quizu: klawisze od 1 do 4 wybierają odpowiedź, Enter sprawdza, a po sprawdzeniu przechodzi do następnego pytania. Każdy przycisk możesz też wybrać Tabem i Spacją.
Które miasto NIE jest megamiastem według obowiązującej definicji?
Na czym polega urbanizacja pozorna?
Który czynnik jest przykładem czynnika wypychającego (push), a nie przyciągającego (pull)?
Dlaczego Miasto Meksyk ma szczególnie duży problem ze smogiem?
Po co Medellín i Rio de Janeiro zbudowały kolejki linowe nad dzielnicami nędzy?