Zlodowacenia w Polsce i rzeźba polodowcowa

około 12 minut
W tej lekcji1/10

Siedzę na kamieniu na polu pod Tychowem koło Białogardu. Kamień nazywa się Trygław, ma 44 metry w obwodzie i jest z granitu. Kłopot w tym, że najbliższe miejsce, w którym granit rośnie w skale, leży 700 kilometrów stąd — w Szwecji. Nikt go tu nie przywiózł. Przyjechał sam, wmarznięty w lód.

Nie jedno zlodowacenie, tylko kilka

Ostatnie 2,5 mln lat to plejstocen — epoka, w której klimat kilkakrotnie się oziębiał i ocieplał. Przy każdym oziębieniu nasuwał się na Polskę ze Skandynawii lądolód, przy każdym ociepleniu cofał się na północ.

Lód, który pracuje jak spychacz i jak wywrotka naraz

Lądolód to nie zamarznięte jezioro. To warstwa lodu gruba nad Skandynawią na dwa–trzy kilometry, a nad Polską na kilkaset metrów, która pod własnym ciężarem pełznie.

Sześć form, po których poznasz teren polodowcowy

  1. 1

    Morena czołowa. Tam, gdzie czoło lodu stało dłużej, materiał sypał się w jedno miejsce i usypał wał wzgórz. Dlatego pojezierza nie są płaskie: Wieżyca na Kaszubach ma 329 m n.p.m., Dylewska Góra 312 m — a jedno i drugie to hałda pozostawiona przez lód.

  2. 2

    Morena denna. To, co lód wgniótł pod siebie: falista równina gliny z kamieniami. Glina zatrzymuje wodę i próchnicę, więc na morenie dennej są najlepsze gleby pojezierzy — stąd wielkie pola na Warmii i na Pojezierzu Chełmińskim.

  3. 3

    Sandr. Przed czołem lodu wypływały rzeki wody roztopowej. Wypłukiwały z gliny drobne cząstki i rozsypywały czysty piasek w rozległy, płaski stożek. Największy polski sandr to Bory Tucholskie — sam piasek, sam bór sosnowy, bo nic innego tam nie wyrośnie.

  4. 4

    Pradolina. Woda roztopowa nie mogła płynąć na północ, bo na północy stał lód. Płynęła więc wzdłuż jego czoła na zachód, żłobiąc doliny szerokie na kilkanaście kilometrów, o płaskim dnie i stromych zboczach. Największa, Pradolina Toruńsko-Eberswaldzka, ciągnie się od Torunia po Niemcy.

  5. 5

    Oz i kem. Oz to wąski, kręty wał żwiru — ślad po rzece, która płynęła tunelem pod lodem i po jego stopieniu została w powietrzu jako nasyp. Kem to okrągły pagórek piasku, osadzony w szczelinie albo w jeziorku na powierzchni lodu.

  6. 6

    Rynny, jeziora i to, co drobne. Woda pod ciśnieniem, płynąca pod lodem, wycinała głębokie rynny — dziś leżą w nich długie, wąskie jeziora, z Hańczą (108,5 m) na czele. Na polach zostały głazy narzutowe ze Skandynawii, a wiatr wiejący po zimnej, bezleśnej równinie przewiał piaski w wydmy śródlądowe — te w Puszczy Kampinoskiej mają do 30 m wysokości i leżą 20 km od centrum Warszawy.

Wszystkie kroki za Tobą!

Wszystkie 6 kroków odsłonięte.

Twoja kolej

Stoisz w Borach Tucholskich. Dookoła prawie płaska równina, pod butami suchy piasek, bór sosnowy po horyzont, a kilkanaście kilometrów na północ ciągnie się pasmo wyraźnych pagórków. Na jakiej formie polodowcowej stoisz?

Dlaczego jeziora są tylko na północy

Na Mazurach jezioro widać z okna pociągu co kilka minut. Na Mazowszu, przez które przechodzi ten sam pociąg, nie ma ich prawie wcale. A lądolód był w obu miejscach.

Pradoliny tłumaczą dzisiejszą mapę rzek

Pradoliny wyżłobiła woda sprzed tysięcy lat, ale gotowe doliny zostały i rzeki korzystają z nich do dziś.

Twoja kolej

Kolega z Mazowsza pyta: „skoro lądolód był kiedyś także u nas, to dlaczego pod Warszawą nie ma jezior takich jak na Mazurach?”. Co mu odpowiesz?

Pułapka! „Lodowiec nasunął się i zniknął w jeden sezon”

Źle: przyszła wyjątkowo sroga zima, lód nasunął się na Polskę, poleżał i na wiosnę stopniał.

Ściąga do zapamiętania

Zlodowacenia w Polsce i rzeźba polodowcowa — co trzeba wiedzieć?

KIEDY: plejstocen, ostatnie 2,5 mln lat; lądolód nasuwał się ze Skandynawii kilkakrotnie. TRZY ZASIĘGI: południowopolskie (730–430 tys. lat temu) — najdalsze, po podnóża Sudetów i Karpat; środkowopolskie (300–130 tys.) — po pas wyżyn; północnopolskie, czyli bałtyckie (115–11,7 tys.) — tylko północ kraju, po linię Leszno–Poznań–Toruń. FORMY: morena czołowa (wał pagórków w miejscu postoju czoła — Wieżyca 329 m), morena denna (falista glina, dobre gleby), sandr (piaszczysta równina wypłukana przez wody roztopowe — Bory Tucholskie), pradolina (szeroka dolina równoleżnikowa wzdłuż czoła lodu — Toruńsko-Eberswaldzka), oz (wał żwiru po rzece pod lodem), kem (pagórek piasku), rynny i jeziora rynnowe (Hańcza 108,5 m), głazy narzutowe ze Skandynawii (Trygław pod Tychowem, 44 m obwodu), wydmy śródlądowe (Puszcza Kampinoska, do 30 m). DLACZEGO JEZIORA TYLKO NA PÓŁNOCY: decyduje WIEK RZEŹBY — Mazury lód opuścił 15 tys. lat temu, Mazowsze 150 tys., więc tam jeziora zdążyły się zamulić i zarosnąć, a moreny rozmyć. PRADOLINY DZIŚ: płyną nimi odcinki Noteci i Warty (na zachód, w poprzek nachylenia kraju), Wisła wchodzi w pradolinę pod Bydgoszczą i wyłamuje się przełomem pod Fordonem; Kanał Bydgoski z 1774 r. poprowadzono dnem pradoliny. UWAGA: zlodowacenie to tysiące lat nasuwania i topnienia, a nie jeden sezon.

Dla rodzica

Jak pomóc dziecku w tym temacie?

Jak pokazać zasięgi zlodowaceń, nie mając atlasu pod ręką?

Wystarczy zwykła mapa Polski i palec. Najpierw linia Leszno – Poznań – Toruń – Grudziądz: wszystko na północ od niej to teren, po którym lód chodził ostatni raz i gdzie są jeziora. Potem linia mniej więcej przez Wyżynę Lubelską — dokąd sięgnęły zlodowacenia środkowopolskie. Na końcu podnóża Sudetów i Karpat, czyli rekord sprzed pół miliona lat. Trzy kreski, od najkrótszej do najdłuższej. Dobre pytanie kontrolne brzmi: „w której z tych stref leży nasze miasto?” — i zwykle od razu tłumaczy, czy w okolicy są jeziora, czy nie.

Jak wytłumaczyć różnicę między moreną a sandrem?

Najprościej przez wodę i sito. Morena to wszystko, co lód niósł, wysypane razem: glina, piasek, żwir i głazy pomieszane. Sandr to ta sama porcja materiału, tylko przemyta przez wodę — a woda unosi lekkie cząstki dalej, a cięższy piasek zostawia bliżej. Da się to zrobić w kuchni: wsypać do sitka łyżkę ziemi z piaskiem i drobnymi kamykami, polać wodą i zobaczyć, co zostaje w sitku, a co odpływa. Zostaje kamień, odpływa muł — dokładnie tak działa granica między moreną a sandrem.

Skąd wiadomo, że lądolód naprawdę dotarł tak daleko?

Z kamieni, których nie ma skąd wziąć. W polskim podłożu na północy leżą piaski, gliny i wapienie, a na polach i miedzach wciąż wyorywane są granity i gnejsy — skały występujące w Skandynawii. Geolodzy rozpoznają nawet konkretne złoża, z których pochodzą, i po nich odtwarzają kierunek, z którego przyszedł lód. Dziecko może to sprawdzić samo na najbliższym polnym kamieniu albo na starym kamiennym murku: jeśli widać w nim ziarnisty, kolorowy kamień z połyskującymi płatkami miki, to prawdopodobnie granit — pasażer sprzed kilkunastu tysięcy lat.

Sprawdź się!

Odpowiedziano na 0 z 5 pytań

Skróty klawiszowe quizu: klawisze od 1 do 4 wybierają odpowiedź, Enter sprawdza, a po sprawdzeniu przechodzi do następnego pytania. Każdy przycisk możesz też wybrać Tabem i Spacją.

1

Które zlodowacenie sięgnęło w Polsce najdalej na południe?

2

Skąd wziął się piasek, z którego zbudowany jest sandr Borów Tucholskich?

3

Ile trwało nasuwanie się i zanik ostatniego lądolodu na terenie Polski?

4

Czym jest pradolina i po czym widać ją dzisiaj na mapie?

5

Dlaczego jeziora polodowcowe są w Polsce tylko na północy, choć lądolód docierał kiedyś znacznie dalej?

Następny temat
Ukształtowanie powierzchni Polski — góry, wyżyny, niziny